Tytuł: Ty na schodach
Autor: Ciechowicz Piotr
Tagi: współczesność symbol życie klęska schody
Epoka:
nie mówiłem nic głośno
a właściwie nawet milczałem
patrząc na ciebie z okna
mojego małego pokoju
- głowy obolałej.
nie chciałem psuć chwili
uniesienia
gdy wzbijałem się ponad życie
które już wtedy mnie bolało
i czułem dziwne zapewnienie
że gdy tak szybuję
nic złego mnie nie czeka.
nawet ponownie ty nie byłabyś
taka zła w skutkach.
siedziałem na biurku
w pozycji wskazującej
pozornie na myślenie
bujając prawą nogą a lewą
opierając na kaloryferze.
słuchałem twoich cichych myśli
prawdziwych sonetów.
brązowo-zielone oczy
w oddali po zimnej północy
wodziły. wtedy
pękła szyba od odbicia
i teraz poczułem wiatr
w uchu i raz nawet
słyszałem delikatny szept
twojego języka.
Losowe utwory:
Wolno padam Ziemia pochłania me kolana Wyci?gam ręce by gł... Więcej
Jestem, jakoby mnie nie było.
Samotnie to życie tyle lat ... Więcej
O nie mów mi, o nie mów mi O szczęściu tych minionych dni, ... Więcej
Czarny Anioł
Rozpościera swe skrzydła
Otula mnie nimi<... Więcej
traktuję gromnicę jak umywalkę
w łazience, gdzie codzienn... Więcej